Historia parafii

Kościół św. Katarzyny Aleksandryjskiej w Górze

Pierw­sza zacho­wa­na wzmian­ka o Górze pocho­dzi z bul­li papie­ża Hadria­na IV z 1155 r., w któ­rej potwier­dził on posia­dło­ści biskup­stwa wro­cław­skie­go. Doty­czy ona obec­nej Sta­rej Góry. Była to praw­do­po­dob­nie duża wieś, gdyż posia­da­ła wła­sny kościół para­fial­ny pod wezwa­niem św. Jakuba.Miasto Góra powsta­ło póź­niej. Loka­cji Góry doko­nał ksią­żę gło­gow­ski Hen­ryk III. Doku­ment loka­cyj­ny zagi­nął, więc nie moż­na jed­no­znacz­nie stwier­dzić, kie­dy doszło do zało­że­nia mia­sta. 18 maja 1288 r. ksią­żę odku­pił z rąk rycer­skich część zie­mi wsi Góra, co wska­zu­je na zamiar utwo­rze­nia mia­sta; w doku­men­cie z 9 lip­ca 1289 r. odno­to­wa­no wśród świad­ków wój­ta i ław­ni­ków z Góry, co świad­czy o ist­nie­niu mia­sta. Do loka­cji doszło więc mię­dzy 1288 i 1289 r., raczej ze wska­za­niem na rok 1289.

Kościół powstał praw­do­po­dob­nie wraz z mia­stem. Wybu­do­wa­no go w pół­noc­no-wschod­niej czę­ści powsta­ją­ce­go mia­sta na nie­wiel­kim wznie­sie­niu przy wałach obron­nych. Sta­no­wił on ele­ment sys­te­mu obron­ne­go mia­sta. Nie wia­do­mo jak wyglą­dał, gdyż pożar, któ­ry nawie­dził mia­sto w 1457 r. znisz­czył go.

Nie wie­my, dla­cze­go wybra­no jako patron­kę kościo­ła św. Kata­rzy­nę Alek­san­dryj­ską, a tym samym patron­kę mia­sta. Naj­star­sza zacho­wa­na pie­częć miej­ska z 1310 r. zawie­ra orła pia­stow­skie­go. Sta­no­wi on sym­bol pod­le­gło­ści mia­sta wła­dzy ksią­żę­cej. W kolej­nej zacho­wa­nej pie­czę­ci pocho­dzą­cej z okre­su mię­dzy 1310 a 1326 rokiem i w następ­nych umiesz­czo­no w miej­sce orła św. Kata­rzy­nę Aleksandryjską.

Począt­ko­wo była to świą­ty­nia filial­na w sto­sun­ku do kościo­ła św. Jaku­ba w Sta­rej Górze, ale wzrost zna­cze­nia mia­sta spo­wo­do­wał pod­nie­sie­nie jej sta­tu­su do ran­gi kościo­ła para­fial­ne­go, a kościół w Sta­rej Górze stał się filial­ny. Nastą­pi­ło to w 1322 r. Zna­cze­nie kościo­ła górow­skie­go na tyle wzro­sło, że w 1335 r. stał się sie­dzi­bą archi­pre­zbi­te­ria­tu; dzi­siaj uży­li­by­śmy sło­wa deka­nat. Był on czę­ścią archi­dia­ko­na­tu gło­gow­skie­go. Oprócz nie­go two­rzy­ły go archi­pre­zbi­te­ria­ty w nastę­pu­ją­cych miej­sco­wo­ściach: Bole­sła­wiec, Kro­śno Odrzań­skie, Kożu­chów, Gło­gów, Zie­lo­na Góra, Polko­wi­ce, Żagań, Ści­na­wa i Wołów. W śre­dnio­wie­czu w skład archi­pre­zbi­te­ria­tu górow­skie­go wcho­dzi­ło 20 „miej­sco­wo­ści kościelnych”.

Przy koście­le funk­cjo­no­wa­ła szko­ła. W doku­men­cie z 1343 r. poja­wia się jako świa­dek rek­tor szko­ły Johann.

W poża­rze w 1457 r. nie spa­lił się cał­ko­wi­cie kościół, bo zacho­wa­ła się infor­ma­cja, że zosta­ły znisz­czo­ne dzwo­ny, orga­ny i ele­men­ty wypo­sa­że­nia wnę­trza, więc praw­do­po­dob­nie oca­la­ła część budow­li. Wska­zu­je na to zróż­ni­co­wa­nie gru­bo­ści murów. O ile w czę­ści wie­żo­wej wyno­si od 180 do 320 cm, a w wie­ży połu­dnio­wej nawet 360 cm, jest to naj­więk­sza gru­bość; o tyle w dal­szej czę­ści kościo­ła – od 90 do 110 cm. Ta część świą­ty­ni mia­ła naj­więk­szą szan­sę na prze­trwa­nie ognio­we­go kataklizmu.

Po poża­rze przy­stą­pio­no do odbu­do­wy. Jaka była kolej­ność odbu­do­wy? Są dwie wer­sje. Wg pierw­szej naj­pierw wznie­sio­no mury zewnętrz­ne, następ­nie w środ­ku kościo­ła wyko­na­no nawy (głów­ną i bocz­ne) i skle­pie­nia, któ­re przy­kry­ły wnę­trze świą­ty­ni. Wg dru­giej wer­sji budo­wa postę­po­wa­ła od zacho­du, czy­li od oca­la­łej czę­ści budow­li (gru­be mury) do wscho­du. W śre­dnio­wie­czu naj­czę­ściej budo­wa­no w odwrot­nym kie­run­ku, zaczy­na­jąc od pre­zbi­te­rium (czę­ści świą­ty­ni z ołta­rzem, prze­zna­czo­nej dla duchow­nych; ina­czej chór), żeby jak naj­szyb­ciej mogło słu­żyć celom litur­gicz­nym – odpra­wia­niu nabo­żeństw. Pra­ce postę­po­wa­ły szyb­ko, bo z 1469 r. pocho­dzą nada­nia na rzecz ołta­rzy ołta­rzy św. Mał­go­rza­ty i św. Zyg­mun­ta, co może świad­czyć choć o czę­ścio­wym udo­stęp­nie­niu świą­ty­ni wier­nym. W 1478 r. wybuchł kolej­ny pożar, któ­ry nie miał tak nisz­czy­ciel­skie­go cha­rak­te­ru i nie prze­rwał budowy.

Pra­ce przy pre­zbi­te­rium (część kościo­ła z ołta­rzem) zakoń­czo­no przed 1490 r. W tym roku bowiem biskup wro­cław­ski Jan potwier­dził pra­wo patro­na­tu na kościo­łem św. Katarzyny.

Nie wia­do­mo czy kapli­ce od razu budo­wa­no wraz z mura­mi, czy dopie­ro dosta­wio­no do goto­we­go kor­pu­su kościo­ła. Praw­do­po­dob­nie jako pierw­szy ele­ment wień­ca kaplic ota­cza­ją­ce­go pre­zbi­te­rium wybu­do­wa­no zakry­stię. Może­my jed­no­znacz­nie stwier­dzić, że kapli­ce przy pre­zbi­te­rium zapla­no­wa­no w pro­jek­cie budow­la­nym kościo­ła, o czym świad­czą m.in. okna. Są one umiesz­czo­no na tyle wyso­ko, że bez wień­ca kaplic ta część świą­ty­ni razi­ła­by nieproporcjonalnością.

Przed 1502 r. dobu­do­wa­no od połu­dnia kapli­cę Boże­go Cia­ła, a następ­nie (mię­dzy 1508 i 1520 rokiem.) wybu­do­wa­no dodat­ko­wą sal­kę, któ­ra peł­ni­ła funk­cję biblio­te­ki, a w cza­sach PRL’u odby­wa­ły się tu (i w zakry­stii) lek­cje religii.

Wie­lo­krot­nie w lite­ra­tu­rze poja­wia się data 1552 jako rok zakoń­cze­nia budo­wy górow­skie­go kościo­ła. Wystę­po­wa­ła ona na cegłach ele­wa­cji; obec­nie jest tyl­ko jed­na taka cegła w pobli­żu zakry­stii. Nie ma jed­nak związ­ku z zakoń­cze­niem prac budow­la­nych. W zasad­ni­czym zrę­bie świą­ty­nia powsta­ła przed 1500 r. Póź­niej pro­wa­dzo­no jesz­cze m.in. pra­ce przy wzno­sze­niu kapli­cy Boże­go Cia­ła i sal­ki obok a oko­ło 1700 r. wznie­sio­no kapli­cę mariac­ką. Data ta jest też inter­pre­to­wa­na jako mają­ca zwią­zek z trak­ta­tem w Pasa­wie. Budzi wąt­pli­wość, dla­cze­go uczy­nio­no to na kato­lic­kim koście­le, któ­ry nigdy nie prze­szedł we wła­da­nie pro­te­stan­tów. Ostat­nio poja­wi­ło się jesz­cze jed­no wytłu­ma­cze­nie. Mia­ło­by to być graffiti.

Kościół św. Kata­rzy­ny budzi wra­że­nie swą monu­men­tal­no­ścią i wiel­ko­ścią. W śre­dnio­wiecz­nym mie­ście kościół para­fial­ny zwy­kle zaj­mo­wał do 1% powierzch­ni miej­skiej, w Górze – aż pra­wie 1,5%. W inten­cji miesz­czan górow­skich – fun­da­to­rów świą­ty­ni – miał być dowo­dem ran­gi ich miasta.

Przy kapli­cy Boże­go Cia­ła na począt­ku XVI w. powsta­ła sal­ka, któ­ra peł­ni­ła funk­cję biblio­te­ki para­fial­nej. O jej zbio­rach – na pod­sta­wie danych z II poło­wy XVII w. — może­my napi­sać nie­co wię­cej. Górow­ski księ­go­zbiór był boga­ty i liczył ok. 100 ksią­żek, podob­nej wiel­ko­ści zbio­ry były w Jele­niej Górze, ale np. w Gło­go­wie już posia­da­no tyl­ko od 20 do 49 pozy­cji, a w Czer­ni­nie poni­żej 10. Górow­ska para­fia posia­da­ła ręko­pi­sy, inku­na­bu­ły (nazwa pierw­szych dru­ków do 1500 r. włącz­nie) i wcze­sne dru­ki, książ­ki z okre­su refor­ma­cji i piśmien­nic­two potry­denc­kie. W Try­den­cie w latach 1545–1563 z prze­rwa­mi odbył się sobór powszech­ny, któ­ry zapo­cząt­ko­wał kontrreformację.

W biblio­te­kach para­fial­nych, w tym górow­skiej, gro­ma­dzo­no głów­nie lite­ra­tu­rę o tre­ści reli­gij­nej. Może­my tu wymie­nić kil­ka tytu­łów: Biblia wyda­na w Norym­ber­dze w 1483 r., dzie­ła św. Augu­sty­na (XV-wiecz­ne edy­cje), dzie­ła św. Hie­ro­ni­ma (wyda­ne w 1533 r. w Bazy­lei), dzie­ła św. Toma­sza z Akwi­nu (wyda­ne w 1509 r.), dzie­ła Era­zma z Rot­ter­da­mu (wyda­ne w 1515 r. w Bazylei).

Zbio­ry te słu­ży­ły duchow­nym do pra­cy dusz­pa­ster­skiej, ale nie­wy­klu­czo­ne, że rów­nież oso­bom świec­kim. Na pew­no ode­gra­ły pozy­tyw­ną rolę w roz­wo­ju życia umy­sło­we­go Góry.

Czte­ry książ­ki z 1514 r. pocho­dzą­ce z kościo­ła św. Kata­rzy­ny znaj­du­ją się w zbio­rach biblio­te­ki Papie­skie­go Fakul­te­tu Papie­skie­go we Wro­cła­wiu. W tym roku zosta­ły umiesz­czo­ne w Dol­no­ślą­skiej Biblio­te­ce Cyfro­wej. Każ­da oso­ba mają­ca dostęp do kom­pu­te­ra i inter­ne­tu może je obej­rzeć i, jeśli zna łaci­nę, prze­czy­tać. Są one o tyle cie­ka­we, że zawie­ra­ją licz­ne ręko­pi­śmien­ne noty, któ­re nie są jesz­cze nauko­wo opra­co­wa­ne i cze­ka­ją na swe­go badacza.

Wów­czas funk­cję głów­ne­go ołta­rza peł­nił pen­tap­tyk (polip­tyk), czy­li ołtarz sza­fia­sty, cha­rak­te­ry­stycz­ny dla goty­ku. Skła­dał się z pię­ciu czę­ści: sza­fy środ­ko­wej i dwu nie­ru­cho­mych skrzy­deł bocz­nych i dwu skrzy­deł rucho­mych, zamy­ka­ją­cych część środ­ko­wą. Górow­ski pen­tap­tyk pocho­dził z 1512 r. Obec­nie znaj­du­je się w kate­drze poznań­skiej. W 1950 r. na mocy poro­zu­mie­nia para­fii z Mini­ster­stwem Kul­tu­ry i Sztu­ki ołtarz tra­fił do Pozna­nia, w zamian otrzy­ma­no środ­ki finan­so­we, dzię­ki któ­rym odno­wio­no kościół w Górze.

Losy górow­skie­go pen­tap­ty­ku opi­su­je Zbi­gniew Grycz­ka w arty­ku­le opu­bli­ko­wa­nym w 1991 r. na łamach „Prze­glą­du Górowskiego”:

„Ołtarz skła­da się z 4 czę­ści, z któ­rych trzy two­rzą zamknię­tą jak­by sza­fę. Za twór­cę rzeźb ołta­rza ucho­dzi warsz­tat Jaku­ba Ban­har­da. Naj­więk­sza część środ­ko­wa przed­sta­wia sce­nę uko­ro­no­wa­nia Naj­święt­szej Marii Pan­ny. Po bokach są posta­cie świę­tych, z lewej św. Kune­gun­da, św. Anna Samo­trzeć i św. Kla­ra. U dołu pozio­mo »Ostat­nia Wie­cze­rza«. Po zamknię­ciu ołtarz zdo­bi 8 obra­zów malo­wa­nych olej­no sygno­wa­nych nazwi­skiem Jon Veh, któ­re przed­sta­wia­ją sce­ny z dro­gi krzy­żo­wej Jezu­sa Chrystusa.

Kon­ser­wa­cja ołta­rza trwa­ła ponad pięć lat. Jesie­nią 1955 r. umiesz­czo­no go w pre­zbi­te­rium kate­dry, po czym doko­na­no koń­co­wej reno­wa­cji, któ­ra trwa­ła jesz­cze kil­ka mie­się­cy. W roku 1955 zapre­zen­to­wał się w kate­drze poznań­skiej jako monu­men­tal­ne dzie­ło sztu­ki, zupeł­nie odpo­wia­da­ją­ce tak swy­mi roz­mia­ra­mi jak i przede wszyst­kim kli­ma­tem arty­stycz­nym rego­ty­zo­wa­nej świątyni.”

W 1571 r. miesz­cza­nie ufun­do­wa­li ambo­nę, obec­nie znaj­du­ją­cą się w koście­le Boże­go Cia­ła. Fun­da­to­ra­mi byli Grze­gorz Jaener, Mel­chior Tirsch i Mar­cin Berg­man. Te nazwi­ska wid­nie­ją na ambo­nie. Wyko­na­no ją praw­do­po­dob­nie w warsz­ta­cie sto­lar­skim Fran­cisz­ka Marqu­ir­ta ze Zgo­rzel­ca. Ambo­na jest intar­sjo­wa­na, spo­rzą­dzo­na z drew­na (dąb, gru­sza, orzech, jesion, jawor). Przed­sta­wia apo­sto­łów takich jak ś.w Jan Ewan­ge­li­sta, św. Pio­trem, św. Filip, św. Paweł i św. Jakub Star­szy. Nie są oni zwią­za­ni z wezwa­niem kościo­ła, ale zapew­ne z nasta­wie­niem fun­da­to­rów i ich czcią dla tych świę­tych. W porów­na­niu z inny­mi ślą­ski­mi ambo­na­mi jej wyko­na­nie wyka­zu­je więk­sza fine­zję (wię­cej szcze­gó­łów, więk­szy artyzm, lep­sza jakość).

Od 1526 Góra i Śląsk zna­la­zły się we wła­da­niu austriac­kich Habs­bur­gów. Prą­dy refor­ma­cyj­ne docie­ra­ły po 1528 r., ale dopie­ro po 1552 r. nasta­ły lep­sze warun­ki do roz­wo­ju refor­ma­cji, któ­ra zyska­ła spo­re popar­cie. W tym bowiem roku zwar­to trak­tat w Pasa­wie (Bawa­ria) mię­dzy księ­ciem saskim Mau­ry­cym i cesa­rzem Karo­lem IV, któ­ry przy­niósł zanie­cha­nie repre­sji wobec pro­te­stan­tów. Górow­ski kościół św. Kata­rzy­ny praw­do­po­dob­nie nie prze­stał być kato­lic­ki, jedy­nie lute­ra­nie mogli w nim odpra­wiać swe nabożeństwa.

Reka­to­li­cy­za­cja mia­sta nastą­pi­ła w cza­sie woj­ny trzy­dzie­sto­let­niej (1618–1648), gdzie naj­ogól­niej mówiąc, stro­na­mi były kato­lic­kie cesar­stwo austriac­kie Habs­bur­gów i pro­te­stan­ci oraz pań­stwa pro­te­stanc­kie. Gdy woj­ska księ­cia Lich­ten­ste­ina zaję­ły Górę (1628), rada miej­ska pod przy­mu­sem wyda­ła zarzą­dze­nie, że ci miesz­kań­cy, któ­rzy nie zechcą przy­jąć wyzna­nia kato­lic­kie­go, będą musie­li opu­ścić mia­sto. W 1629 r. pro­te­stan­ci prze­nie­śli się do Lesz­na (leżą­ce w pań­stwie pol­skim). Oko­ło 4 tys. miesz­kań­ców emi­gro­wa­ło do Lesz­na a stam­tąd do innych miej­sco­wo­ści takich jak Wscho­wa, Boja­no­wo, Rawicz, Rydzy­na, Zdu­ny, Jutro­sin, Zabo­ro­wo i Szlich­tyn­go­wa. Dzię­ki wcze­śniej­szym kon­tak­tom han­dlo­wym były zna­ne nie­miec­kim miesz­kań­com Góry. Z kolei, gdy woj­ska pro­te­stanc­kie (sasko-szwedz­kie) zaję­ły Górę nastą­pi­ło odwró­ce­nie sytuacji.

Woj­na trzy­dzie­sto­let­nia przy­nio­sła tym­cza­so­wą reka­to­li­cy­za­cję mia­sta, ale rów­nież jego wylud­nie­nie i upa­dek gospodarczy.

10 paź­dzier­ni­ka 1759 r. Górę znisz­czył pożar wywo­ła­ny przez Rosjan. Kościół św. Kata­rzy­ny jako muro­wa­ny opie­rał się pło­mie­niom, więc pod­pa­lo­no jego wnę­trze. Część wypo­sa­że­nia ura­to­wa­no. 22 paź­dzier­ni­ka podob­ny los spo­tkał Wąsosz.

W latach 1740–1741 król pru­ski Fry­de­ryk II wyko­rzy­stu­jąc zamie­sza­nie w pań­stwie Habs­bur­gów zdo­był Śląsk. Austria nie pogo­dzi­ła się z utra­tą swej boga­tej pro­win­cji. Pró­bo­wa­ła ją bez­sku­tecz­nie odzy­skać. W trze­ciej woj­nie ślą­skiej (1756–1763) Austria­cy byli sprzy­mie­rze­ni z Rosją, stąd obec­ność Rosjan w Górze.

Koza­cy pod­pa­li­li Górę, ale w znisz­cze­niu mia­sta mie­li swój udział oddzia­ły austriac­kie, któ­re powstrzy­my­wa­ły miesz­czan przed gasze­niem ognia, a Chor­wa­ci, słu­ża­cy w armii austriac­kiej, nanie­śli sło­my i gałę­zi do do kato­lic­kiej świą­ty­ni i spa­li­li jej wnętrze.

Już 16 paź­dzier­ni­ka nade­szła pierw­sza pomoc dla Góry — z Rydzy­ny, Zabo­ro­wa i Lesz­na. W listo­pa­dzie 1759 r. z ambon wezwa­no o pomoc dla miesz­kań­ców spa­lo­nych miast – Nowej Soli, Góry i Wąso­sza. Wspar­cia udzie­li­ła też admi­ni­stra­cja pru­ska. Odbu­do­wu­jąc mia­sto, sta­ra­no się je zmo­der­ni­zo­wać poprzez wzno­sze­nie muro­wa­nych domów.

Kościół św. Kata­rzy­ny odda­no do użyt­ku w 1763 r. Odre­stau­ro­wa­no wie­że przy­da­jąc im baro­ko­we heł­my; odbu­do­wa­no ple­ba­nię. Pier­wot­ny budy­nek ple­ba­nii spło­nął w 1759 r., obec­ny pocho­dzi z 1764 r. W latach 80. ubie­głe­go stu­le­cia powstał wysił­kiem para­fian dom kate­che­tycz­ny. W mar­cu 1982 r. roz­po­czę­to wyko­py, a we wrze­śniu biskup T. Rybak poświę­cił budy­nek. Otrzy­mał on imię Jana Paw­ła II. Nie­da­le­ko domu kate­che­tycz­ne­go w 1995 r. wznie­sio­no gro­tę z figu­rą Mat­ki Boskiej. Już nie­daw­no powstał sym­bo­licz­ny grób ks. Alek­se­go Abara.

W 1783 r. usta­wio­no nowy ołtarz poświę­co­ny patron­ce kościo­ła – św. Kata­rzy­nie. Został tak usy­tu­owa­ny mię­dzy fila­ra­mi kościel­nym, że jest moż­li­we jego obej­ście. Ołtarz wyso­ko­ści ok. 9 m jest wyko­na­ny z drew­na, poli­chro­mo­wa­ny, usta­wio­ny na podwyższeniu.

W cen­tral­nym miej­scu ołta­rza znaj­du­je się obraz „Glo­ry­fi­ka­cja św. Kata­rzy­ny” (inna nazwa „Apo­te­oza św. Kata­rzy­ny”) wyko­na­ny przez Jana Hen­ry­ka Kyna­sta. Św. Kata­rzy­na Alek­san­dryj­ska była jed­ną z pierw­szych męczen­ni­czek, patro­nu­je uczo­nym i filo­zo­fom. Zgi­nę­ła umę­czo­na kołem a następ­nie ścię­ta mie­czem. Była obroń­czy­nią Wia­ry i Praw­dy o Chru­stu­sie, jak jak ewan­ge­li­ści i apo­sto­ło­wie, któ­rych figu­ry zdo­bią ołtarz.

Nie wie­my, kie­dy Jan Hen­ryk Kynast się uro­dził, praw­do­po­dob­nie w latach 20. XVIII w., zmarł zaś w 1793 r. Upra­wiał malar­stwo ścien­ne i malar­stwo szta­lu­go­we (reli­gij­ne i por­tre­to­we). W 1775 został star­szym cechu mala­rzy wro­cław­skich. Jest twór­cą obra­zu „Zmar­twych­wsta­nie Chry­stu­sa” w koście­le św. św. Pio­tra i Paw­ła w Legni­cy, obra­zów i malo­wi­deł ścien­nych w kapli­cy Marii Mag­da­le­ny w Hen­ry­ko­wie, obra­zów i malo­wi­deł ścien­nych w Sośni­cy, m.in. deko­ra­cji malar­skiej kapli­cy Świę­tych Scho­dów, obra­zów „Św. Mate­usz” i „Św. Bar­tło­miej” w kate­drze wrocławskiej.

Rzeź­by ołta­rzo­we naj­praw­do­po­dob­niej wyko­nał Leopold Jaesch­ke z Wro­cła­wia. Uro­dził się w Laskach koło Bar­da przed 1720 r. Jest twór­cą ołta­rza w koście­le ewan­ge­lic­kim w Kluczborku.

17 grud­nia 1963 r. doszło do kata­stro­fy budow­la­nej – zwa­li­ła się ta część świą­ty­ni, gdzie znaj­do­wa­ły się orga­ny. Przy­czy­na tkwi­ła w głę­bo­kim śre­dnio­wie­czu. Oka­za­ło się bowiem, że po poża­rze Góry z 1457 r. nie­sta­ran­nie doko­na­no odbu­do­wy: źle oczysz­czo­no cegły i źle powią­za­no sta­ry i nowy mur.

Odbu­do­wa kościo­ła po kata­stro­fie w 1963 r. trwa­ła do 1967 r. 26 listo­pa­da 1967 r. biskup Bole­sław Komi­nek poświę­cił kościół.

W ostat­nich dzie­się­cio­le­ciach wnę­trze kościo­ła św. Kata­rzy­ny wzbo­ga­ci­ło się o ele­men­ty wypo­sa­że­nie doku­men­tu­ją­ce życie para­fii lub parafian.

W koście­le znaj­du­ją się tabli­ce upa­mięt­nia­ją­ce dwu kapła­nów zwią­za­nych z Górą – ks. Józe­fa Haw­ry­sza i ks. Hen­ry­ka Konar­skie­go. Ks. J. Haw­rysz peł­nił funk­cję pro­bosz­cza i dzie­ka­na górow­skie­go w latach 1971–1987. Ks. H. Konar­ski zaś był wie­lo­let­nim kate­che­ta w Szko­le Pod­sta­wo­wej nr 2 w Górze, a po wyrzu­ce­niu reli­gii ze szkół – pro­bosz­czem para­fii w Oset­nie z sie­dzi­bą w Żuchlowie.

10 lute­go 1994 r. z ini­cja­ty­wy Związ­ku Sybi­ra­ków odsło­nię­to i poświę­co­no tabli­cę upa­mięt­nia­ją­cej depor­ta­cję lud­no­ści pol­skiej z kre­sów. 17 wrze­śnia 1994 r. odsło­nię­to tabli­cę pamiąt­ko­wą z wize­run­kiem Mat­ki Bożej Sybi­ra­ków. Z ini­cja­ty­wy górow­skiej „Soli­dar­no­ści” w 25. rocz­ni­cę wpro­wa­dze­nia sta­nu wojen­ne­go odsło­nię­to i poświę­co­no tabli­cę z wize­run­kiem ks. Jerze­go Popie­łusz­ki. 26 grud­nia 2007 r. w kapli­cy Mat­ki Boskiej Ostro­bram­skiej odsło­nię­to i poświę­co­no obraz upa­mięt­nia­ją­cy fakt, że znacz­na część miesz­kań­ców Góry pocho­dzi­ła z Wileńszczyzny.

Miro­sław Żłobiński
Pier­wo­druk: „Św. Kata­rzy­na” 2013 nr 7 s. 14–15, il.; 8 s. 14–15, il.;
2014 nr 1 s. 14–15, il.
Góra